Weronika Stróżyńska
Rok zakończenia studiów: 2010

Jestem Absolwentką pierwszego rocznika, który ukończył Socjoekonomikę. Jak dość spora liczba osób z roku, nie był to mój „pierwszy wybór” kierunku. Chciałam dostać się na socjologię. Już po pierwszym semestrze na socjoekonomice, poczułam, że socjologia to nie jest to…

Moje zainteresowania zdecydowanie oscylowały bardziej wokół ekonomicznych, aniżeli socjologicznych. Także już tutaj mogę przyznać pierwszego plusa za interdyscyplinarność. Każdy mógł znaleźć dla siebie coś przyjemnego 🙂 Kontynuując rozważania nt. programu studiów nie sposób się zgodzić z większością, iż ilość zajęć z ogólnopojętej historii należy ograniczyć do minimum, by spełnić warunki pro forma. Uważam, że świetnym posunięciem jest wprowadzenie przedmiotów związanych z zarządzaniem – mikro- i makroekonomia, marketing, ekonometria, media, rachunkowość – kto by pomyślał, że takie rzeczy znajdzie się na Wydziale Historycznym. Mimo, iż jak wspomniano we wcześniejszych wypowiedziach przedmioty te wykładane są w zbyt małej ilości, by zrobić z nas specjalistów w tej dziedzinie, uważam, że są potrzebne. Osoby nie posiadające elementarnej wiedzy z zarządzania mają spore braki na starcie na rynku pracy. A może przy okazji w ten sposób zaszczepi się w studencie dodatkowe zainteresowania i ukierunkuje się go w stronę konkretnej specjalizacji? .

Drugiego plusa przyznaję za ERASMUSa. Wiem, że jest to ogólnodostępny program, ale na naszym wydziale jest najbogatsza oferta wyjazdowa, a ponadto bardzo elastyczna i atrakcyjna dla studenta (np. można skrócić roczne stypendium do jednego semestru godząc w ten sposób naukę na dwóch kierunkach bez konieczności brania ewentualnych urlopów dziekańskich, zaliczania przedmiotów w późniejszych latach, można indywidualnie dobierać przedmioty w uczelni goszczącej itp.).

Trzeci plus jest dość subiektywny, jednak mam wrażenie, że forma studiów jednolitych przyczyniła się do Przyjaźni. W chwili obecnej mam wrażenie, że przyjaźnie zawiązane podczas studiów będą tymi na całe życie… Ilość czasu spędzona wspólnie na zajęciach, na wspólnej nauce oraz hobby i innych rozrywkach stworzyła z nas naprawdę zgraną grupę. Wszelkiego rodzaju inicjatywy oraz wspólne działania naprawdę nas zespoliły. Może nie spotykamy się regularnie całą grupą, ale zawsze trzymamy się wśród najbliższych, a podczas spotów socjoekonomiki wciąż sporą grupę stanowią absolwenci 🙂

Ostatniego już plusa i oczywiście największego muszę przyznać Kadrze z ZGH. Na szczególne wyróżnienie zasługuje dr Majka, dr Miłosz, dr Pluciński, mgr Kuświk oraz prof. Macyra – słusznie uważany za naszego Ojca-Założyciela. Praca wykładowców katedry naprawdę zasługuje na pochwałę, m.in. za ich zaangażowanie, elastyczność, profesjonalizm, pomoc, przychylność, empatię, a także za ciągłą chęć ich oraz naszego rozwoju.

Ostatniego już plusa i oczywiście największego muszę przyznać Kadrze z ZGH. Na szczególne wyróżnienie zasługuje dr Majka, dr Miłosz, dr Pluciński, mgr Kuświk oraz prof. Macyra – słusznie uważany za naszego Ojca-Założyciela. Praca wykładowców katedry naprawdę zasługuje na pochwałę, m.in. za ich zaangażowanie, elastyczność, profesjonalizm, pomoc, przychylność, empatię, a także za ciągłą chęć ich oraz naszego rozwoju.

Moja rada dla przyszłych i obecnych studentów: wykorzystaj czas, który masz na studiach na dodatkowy rozwój w wielu dziedzinach:
naukowej/zawodowej: zainwestuj w siebie – skorzystaj z programów stypendialnych, praktyk, staży, a najlepiej podejmij stałą pracę. Gdy już będziesz wiedzieć w jakiej branży podjąć zatrudnienie to połowa sukcesu przed Tobą.
samorealizacji: Jeśli czujesz niedosyt zapisz się na dodatkowe kursy: językowe, specjalistyczne, a może studia podyplomowe… możecie zrobić to już po licencjacie.
towarzyskiej (interpersonalnej): nawiązuj przyjaźnie i bezinteresowne znajomości, a także pomagajcie sobie z przyjaciółmi w potrzebie – to naprawdę umacnia więzi i sprawia, że czas studiów ma drugi wymiar 🙂

Informacje kontaktowe: w.strozynska@gmail.com